Bloog Wirtualna Polska
Jest 937 736 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

pseudodemokraci

poniedziałek, 07 listopada 2011 23:15

I w końcu nadszedł ten czas, kiedy coś ponownie wyprowadziło mnie delikatnie z równowagi. Jak pewnie się domyślacie ponownie chodzi o ludzi, a może nie lepiej o pseudo inteligentnych ludzi, którzy potrafią załatwić wszystko jedynie napierdalankami i demonstrowaniem swojej wyższości nad innym człowiekiem. Znudziło mi się pisanie o uczuciach w sumie może w tym poście gdyby popatrzeć z perspektywy o jakimś tam nachyleniu można to jednak pod nie podciągnąć, ale to już z wielkim oporem niczym opór Jarosława Kaczyńskiego to zaakceptowania swojego cyrkowego charakteru.

 

   Wielkimi krokami zbliża się 11 listopada, święto, w którym Polacy powinni cieszyć się z odzyskania niepodległości. Jednak jak wiadomo od dłuższego czasu w naszym kraju nic nie jest proste, a rzeczy dzieją się bez większej konkretnej przyczyny. Tak samo jest też z marszem faszystów w jednym z polskich miast, a mianowicie Wrocławiu i ogromną chęcią demokratów do walki o swoje. Nie wiem jak wam, ale mnie bardziej niż pseudo faszyści wkurwiają Ci wszyscy pseudodemokraci, którzy o cechach naszego państwa wiedzą tyle, co nic. Nie pochlebiam przekonań mentalnych potomków Mussoliniego, ani ich zachowania, ale kurwa gdzie się podziewa wolność słowa? Skoro pozwalamy gejom na demonstracje swoich poglądów seksualnych, palacza konopi na marsze w celu jej wyzwolenia, a zielonym na przykuwanie się do drzew, dlaczego nie możemy w spokoju wysłuchać ludzi o odmiennych poglądach. Nie wiem może na takich wiecach ludzie napierdalają się pałkami i kastetami, krew leje się litrami, a rzesze moherowych beretów śpiewają litanie ku zbawieniu naszego kraju, ale pytam się, po co? Skoro wyznajesz wszystkie zasady demokratycznego państwa, dlaczego tak dużą przeszkodą dla Ciebie jest zaakceptowanie czyichś poglądów.

 

Ile ludzi tyle opinii, ile umysłów tyle przekonań, może nie trzeba ich akceptować, ale na pewno warto byłoby postarać się o tolerancje. Jak mówią nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Domniemam, iż większośćią osób blokujących ten wiec to będą ludzie młodzi, którzy skoro są tak zajebiście wykształceni i obeznani w świecie powinni postarać się o wykrzesanie z siebie, chociaż skrawka mądrości. Głupszym się ustępuje, a przemoc rodzi przemoc. Jeśli na portalach społecznośćiowych wyśmiewasz się z Żydów, murzynów czy gejów i idziesz manifestować w imię, czego? Tolerancji?

 

To lepiej się zastanów i zostań kurwa w domu. Nic nie jest gorsze od błędnie zinterpretowanej ideii dobrego czynu, nawet Ci wszyscy (pseudo) faszyści zostają za wami w tyle sztuczne, demokratyczne dzieci Internetu.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,330557052,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

chcieć to móc

wtorek, 07 czerwca 2011 17:22




    Nie od dziś wiadomo,że jednym z problemów polskiej gospodarki jest kwestia miejsc pracy dla młodych ludzi, wykształconych,ale jednak nie na tyle by sprostać oczekiwaniom przyszłego pracodawcy.Problem ten jest postrzegany przez pryzmat całego kraju, lecz warto zauważyć,że jest to również sytuacja dotycząca przede wszystkim lokalnych społeczności,a szczególnie mieszkańców małych miast, przy czym nie mówię tu o jakiś pipidówkach gdzie prąd w kablach zawraca.

 

    Jak wygląda sytuacja młodych ludzi zamieszkujących małe miasta i okolice? Z pewnością ich przyszłość zawodowa nie maluje się w kolorowych barwach, w sumie to rzadko kiedy maluje się w jakichkolwiek barwach . Jak w każdym miejscu Polski problem bezrobocia nie jest prostą do rozwiązania sprawą. Z ostatnich badań wynika,że wskaźnik tego zjawiska znacznie wzrósł.
    Jaki odsetek tych osób stanowią młodzi ludzie? Trudno powiedzieć, jednak na pewno nie jest to mała grupa głupich bałwanów.

    Dlaczego młodym w dzisiejszych czasach tak trudno znaleźć jest zatrudnienie? Wpływ na to mają przed wszystkim czynniki zewnętrzne takie jak niezbyt dobra sytuacja na rynku czy zbyt wysokie wymagania osób zatrudniających.Wiadomo,że kandydatem marzeń na przyszłego pracownika jest osoba nie tylko młoda, wykształcona, znająca co najmniej dwa języki, ale także taka która posiada doświadczenie i ma poziom IQ większy niż sama Doda. Posiadanie tych wszystkich cech, jest w pewnym sensie kurwa awykonalne, bo jakim sposobem można być osobą doświadczoną z utrudnioną możliwością jego zdobycia. Z jednej strony to sytuacja absurdalna dla osób pośrednich, starych relikwii komuny grzejących stołki na wysokich stanowiskach,ale także gówniana i problematyczna dla samych zainteresowanych. W przypadku kobiet ważne jest również, aby nie miały, nie planowały ba! nawet nie myslały o posiadaniu dziecka. Jasne bo po co kurwa komuś przedłużenie gatunku, skoro i tak europejczycy niedługo wymrą.

   Trudno jest zrobić jakikolwiek krok do przodu, bez sprzyjających sposobności do jego wykonania.
Zdarza się,że wina leży również po drugiej stronie czyli młodych, ambitnych,ale leniwych, poszukujących pracy. Często sami posiadamy za duże wymagania co do miejsca pracy, zapominając nagminnie o tym, że nie odrazu Rzym zbudowano.
   Mało prawdopodobne jest, aby osiągnąć coś bez jakiegokolwiek uprzedniego wysiłku i własnego wkładu. Należny pamiętać,że każdy początek jest trudny i stromy, ale z biegiem czasu i naszych starań może być coraz lepiej,sami możemy być coraz lepsi w tym co robimy. Kiedy osiągniemy zadawalające efekty, dopiero wtedy można podnieść sobie poprzeczkę szukając pracy.

 

       Mówi się,że chcieć to móc, więc najpierw młodzi powinni zacząć chcieć, aby potem w pełni móc coś osiągnąć.   



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,329760255,trackback

komentarze (14) | dodaj komentarz

facebog

czwartek, 26 maja 2011 19:01

   Już od dłuższego czasu zastanawiała mnie jedna rzecz. Mówi się,że internet uzależnia, że uzależniają portale społecznościowe, że to sposób na obdarcie ludzi z prywatności i mózgu.Jednym z pozytywniejszych jego aspektów jest jednak to,że żadna z osób uzależnionych, nie wykończy swojej wątroby i nie umrze na raka.
  Prawda jest tak,ze ludzie sami pozbawiają się prywatności. Tylko ludzie z brakiem szarych komórek opisują moment w którym robili kupę, czy dzień w którym zdradził ich ukochany na portalu pokroju Facebook, czy nawet jak na mój gust ubogiej naszej klasie (nie żebym była jakąś fanką Facebook, uczuciowo zaangażowana w jego istnienie, ale jakoś specjalnie nie mam nic przeciwko). Pół biedy w momencie kiedy w znajomych posiadamy ludzi nam bliskich, ale kiedy na naszej liście znajduje się pół miasta, to chyba jednak coś jest nie halo i należałoby się poważnie zastanowić nad tym co wypisuje się na forum publicznym.

 

  

Po świecie krąży plotka(nie wiem ile w niej prawdy,a ile kłamstwa)ale głosi ona,że jeśli ktoś nie posiada konta na którymś z powyżej wymienionych portali to jednoznaczne z tym,że nie istnieje. Bardzo mądra, ludowa przypowieść,ale jakim kosztem ludzie udowadniają sobie,że jednak istnieją to już lekka kurwa przesada.
   Jedną z moich ulubionych "facebookowych" zagadek są statusy związków, a szczególnie jeden, status związku: "skomplikowany". Kiedy związek staje się skomplikowany? Dokładnie chyba nie wiadomo, może wtedy kiedy parę łączy dość sporo kilometrów, kiedy jedna z osób nie ma ręki, bądź kiedy jeden z partnerów po prostu nie potrafi ustawić innego statusiku. Często partnerzy, właśnie za pośrednictwem Facebooka informują się jaki jest aktualnie ich stan związku, przyznam z podziwem, dość ciekawy element zaskoczenia, całkiem niezła niespodzianka.
   Nie wiem jednak, czy dojrzali, wydawało by się poważni ludzie postępują w taki sposób? Człowiekowi o w miarę normalnym poziomie intelektualnym, samemu przed sobą trudno się przyznać do takiej sytuacji, a co dopiero przed nieskończoną, niczym liczba "pi" ilością znajomych.
   Portale takie coraz częściej zastępują nam kontakty z ludźmi, bo jeśli mamy potrzebę wygadania się, składamy klika zdań i puszczamy w czeluście internetu, a potem wystarczy czekać na pomocne, zapewne czasem fałszywe dłonie. 
Nie mówię,że internet jest zły, że Facebook to kopalnia debili,ale zastanówcie się do cholery i nie rozgrywajcie swojego życia za pomocą klawiatury.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,329670189,trackback

komentarze (20) | dodaj komentarz

polaczek

wtorek, 17 maja 2011 22:20

     Ostatnimi czasy w Polsce najsłynniejszą osobą oprócz zmarłego Osama Bin Ladena jest policjant o purpurowej twarzy z PRL-owskimi wąsami którego mentalność polega na tym,że wszystko uwiera go w dupę. Nie wydaje mi się, aby metkę tak zwanego "polaczka" można było by przypisać jedynie osobie o konkretnym aspekcie wizualnym.

 

Człowiek nienawidzący wszystkiego może być szczupły i wysoki, niski i gruby, mieszkać na wsi i okupować największe miasta w naszym kraju. Może być wykształcony i pracować w dobrze płatnym zawodzie, ale może też spełniać się w pracach fizycznych.

 

Wszystkie te kategorie ludzi łączy jedna, niezrozumiała dla mnie sprawa, a mianowicie ich nastawienie do ogółu świata, społeczeństwa i zwykłych rzeczy. Polaczek jest ksenofobem nie tyle co narodowym, ale w dużej większości także lokalnym. Typowe myślenie takiej osoby jest zamknięte na otoczenie i zdanie innych. Jedyną, najświętszą i najbardziej trafną opinię na każdy temat wygłasza on sam, a reszta to,albo banda nowobogackich, którzy niewiedzą co to prawdziwe życie, albo osoby posiadające o jeden chromosom za dużo.
Schematyczne spostrzeżenia polaczka na temat zaistniałych sytuacji opierają się na nienawiści, w sumie nie za bardzo wiadomo z czego pochodzącej.Być może z żalu, zazdrości, czy ogólnie przyjętego "bo tak jest".

 

 

   Idąc tokiem myślenia takiej osoby Polska dzieli się na zapyziałą Polskę B i postindustrialną, globalną wioskę  A. We Wrocławiu czy innym większym zachodnim mieście niedługo ludzie będą latać samochodami, gdy w Białymstoku po drogach polnych nadal będą popierdalać niedźwiedzie polarne. Ślązacy to banda niedouczonych debilów mówiących, jakimś dziwnym, niepotrzebnym dialektem, a młodzież to potencjalni przestępcy dla których liczy się tylko seks,alkohol i narkotyki.

Politycy to banda złodziei bez żadnego wykształcenia, ściągający nasz kraj na samo dno w wyniku czego będziemy niedługo zaliczać się do krajów trzeciego świata, a każda babcia to członkini sekty należącej do księdza Rydzyka. Każda osoba z nowym domkiem jednorodzinnym, to pierdolony, nowobogacki, najczęściej pochodzący z miasta, a wszyscy mieszkający na wsi to ludzie ganiający za bydłem z dzidami, niepotrafiący nawet czytać.

 

 

   Nienawiść polaczka jednak nie skupia się tylko i wyłącznie na własnym narodzie, potencjalnymi obiektami do zniszczenia są ludzie pochodzenia innych narodowości. Osoba czarnego koloru skóry powinna mieć swoje miejsce niedaleko asfaltu, każdy muzułmanin potrafi wypowiedzieć tylko jedno słowo którym jest dżihad i na pewno maja nieźle popierdolone w głowie, nie wspominając już o mieszkańcach zachodu. Takiego sielankowego życia jak oni, nie ma prawdopodobnie żaden mieszkaniec naszego kraju, choćby ze względu na to,że maja tańszy cukier czy paliwo.

Amerykanom pieniądze rosną na drzewach, albo dostają je po prostu za nic nie robienie. Nie można również o tym zapomnieć ,że są bardzo,ale to bardzo głupi, zresztą jak każdy mieszkaniec zachodu, po najmądrzejsi są tylko i wyłącznie Polacy. Bardzo prawdopodobne jest też to, że każda uczona osoba która przyczyniła się do jakiegokolwiek spektakularnego odkrycia niezależnie w jakiej dziedzinie na pewno posiada zalążek korzeni polskich, albo chociaż słowiańską urodę.

 

Oczywiście Polskie kobiety, tez są najładniejsze chociażby ze względu na to,że nie wyglądają jak "pasztet", ale to tylko do momentu kiedy mówi to Polak mieszkający na terenie naszego kraju, po emigracji z niego, polki zostają tylko polkami, a dokładnie to kurwami biegającymi za pierwszym lepszym "kebabem".

 

  Jeśli coś jest niezgodne z tokiem myślenia polaczka, to najprawdopodobniej pozostałe 99,9 % społeczeństwa ma błędne pojecie na ten temat, bo tylko polaczek wie jak jest naprawdę, co jest złe,a co dobre, co jest białe, a co czarne. Jeśli nie ma w twoim życiu czegoś pośredniego, nienasyconego nienawiścią, to znak,że chorujesz na polaczkowość.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,329614157,trackback

komentarze (6) | dodaj komentarz

Droga niekochana

środa, 04 maja 2011 22:51

Przeprowadziłam dogłębną,ale to bardzo dogłębną analizie i stwierdzam,że poprzednie posty były jakieś takie nie moje, jakby co najmniej nie wyszły z pod mojej klawiatury,albo jakby dopadło mnie jakieś długofalowe zaćmienie umysłu. Takie to mdłe było, kurewsko pouczające i chyba nawet mądre?

Takie co najmniej mimozowate- oczywiście, nie takie,że reagują na dotyk, tylko takie mdłe i niesmaczne, takie do całkowitego strawienia i wyrzygania.

 

 

 

Jak już mówimy o zwracaniu żywności wprost na znajomego,albo przed siebie, to jest kilka takich sytuacji w których mam ochotę wyrzygać wszystkie kolory tęczy. Skądże znowu,wcale nie chodzi o niemile, obrzydliwe i kurewsko niefajne widoki. Takie uczucie dopada mnie kiedy widzę te wszystkie, smutne, zapłakane z rozmazanym tuszem na rzęsach i szminka chanel kobiety płaczące za swoimi facetami. Drogie panie dlaczego od razu wylewać hektolitry łez, zostawiać za sobą tony smarków i zamykać się w domu? Po stracie jednego faceta? Jak to mówią: nie ten to następny. Jeżeli was zostawił to znaczy,że albo roztyłyście się tak,że mogłybyście z powodzeniem wspinać się po pałacu kultury, albo jest niedojrzałym gówniarzem,albo po prostu zakochał się w innej.

Pisane wierszy o śmierci, rysowanie smutnych obrazków, zaśmiecanie internetu kurwa jakimiś smętami nie sprawi,że ta która wam go prawdopodobnie zabrała nie będzie nagle grubsza,albo,że wasz były ukochany nagle wzbogaci się o druga półkule mózgu,albo co lepsze zacznie tego mózgu w ogóle używać!

Czas płynie, ludzie się zmieniają, związki się rozpadają i powstają też nowe. Domyślam się, że takie rzeczy bolą i zostawiają ślady na sercu podobne do tych jak rozżarzony węgiel na dupie, ale świat się w tym momencie nie kończy. Może to właśnie w tym momencie zaczyna się dla was obojga nowe lepsze życie, może wasz koniec jest właśnie początkiem czegoś lepszego.    



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,329510053,trackback

komentarze (8) | dodaj komentarz

 12345678  »

czwartek, 17 maja 2012

Licznik odwiedzin:  119 918 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

O mnie

Wkurwia mnie 95% społeczeństwa, najchętniej zajebałabym im wszystkim, ale jestem tylko małą dziewczynką...

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 29.11.2011 13:05:12
  • autor: tomkwiecinski
  • treść: Bardzo ciekawy i int...

Lubię to